Podwójnie - TPS, DCrew

Podwójnie - TPS, DCrew

  • Anno di rilascio: 2018
  • Lingua: Polacco
  • Durata: 4:03

Di seguito il testo della canzone Podwójnie , artista - TPS, DCrew con traduzione

Testo " Podwójnie "

Testo originale con traduzione

Podwójnie

TPS, DCrew

Testo originale

Za krzywdy, za blizny odpłacę się podwójnie

Za stres, za tą puchę, za te lata, za tą suszę

Za kłamstwa, za wałki, za zdrady, bo wierzyłem

Paru jeszcze nie spotkałem, nareszcie się zemściłem

Za krzywdy, za blizny odpłacę się podwójnie

Za stres, za tą puchę, za te lata, za tą suszę

Za kłamstwa, za wałki, za zdrady, bo wierzyłem

Paru jeszcze nie spotkałem, nareszcie się zemściłem

Napisane jest, żeby wybaczać w Piśmie Świętym

Aureola się nie świeci, nad moją głową hieny

Żerują, przejadą się, to więcej niż pewne

Chwasty się wyrywa, żeby rosło to, co piękne

Nienawiść to chwila, patrzę się i już nie lubię

Śmieje się z tych, co mają wszystko w dupie

Niewygodny dla niektórych, chcemy mieć to samo

Tak wygląda to życie, z tym co jest coś nie halo

Jak przychodzi ktoś z kimś nowym, nie dla mnie podchody

I tym bardziej nie szukam kolegów żadnych nowych

Mam swoich sprawdzonych, na wolności i w niewoli

Niejeden chciał zaszkodzić, obcy, żeby nic nie gonić

Na fonii, w głośnikach uliczna muzyka

Jak pisze, to nie myślę co usłyszeć chce publika

Chyba przez to mnie nie lubią, bo nie zmieniam się jak reszta

Wyrażam głośno zdanie: jest pod ręką, to dostanie jak się zesra

Za krzywdy, za blizny odpłacę się podwójnie

Za stres, za tą puchę, za te lata, za tą suszę

Za kłamstwa, za wałki, za zdrady, bo wierzyłem

Paru jeszcze nie spotkałem, nareszcie się zemściłem

Za krzywdy, za blizny odpłacę się podwójnie

Za stres, za tą puchę, za te lata, za tą suszę

Za kłamstwa, za wałki, za zdrady, bo wierzyłem

Paru jeszcze nie spotkałem, nareszcie się zemściłem

Igram z ogniem, kapią atramentu krople

Znów deszcz o parapet gra swoją melodię

Nie marnuję czasu, mam czas na lenistwo

Dobrze wybierałem głównie złe towarzystwo

Ktoś mówił co tak cuchnie, nas jeszcze w gardle gryzło

Graliśmy główną rolę, on tylko był statystą

Pobudka w południe, bistro na śniadanie

Wieczór z babą w wannie, na fajne mieć ubranie

Potrzeby rosną z wiekiem, to wszystkim ryje dekiel

Pomagać bliskim, to trzeba wyssać z mlekiem

Nastawiać się na zyski, lecz przy tym być człowiekiem

Nikt nie chce starej alfy, każdy na ręku omegę

Poza zasięgiem, krążysz w strefie Schengen

Najadasz lękiem, by móc podzielić się chlebem

Co jutro będzie, nie wiesz, chcesz wyjść na wyższy level

Nie unosić gniewem, lecz czasem chuj z rozejmem

Za krzywdy, za blizny odpłacę się podwójnie

Za stres, za tą puchę, za te lata, za tą suszę

Za kłamstwa, za wałki, za zdrady, bo wierzyłem

Paru jeszcze nie spotkałem, nareszcie się zemściłem

Za krzywdy, za blizny odpłacę się podwójnie

Za stres, za tą puchę, za te lata, za tą suszę

Za kłamstwa, za wałki, za zdrady, bo wierzyłem

Paru jeszcze nie spotkałem, nareszcie się zemściłem

Obserwuję se od dawna co się tu odpierdala

Jak brat okrada brata, byle tylko był sos

Nauczony przez lata, aby trzymać się z dala

Samo życie połamie wam kręgosłup i nos

Wiele razy myślałem sobie, coś mi tu nie gra

Koleżka po plecach klepie, gmatwa się los

Odpuliłem farmazona i rozjaśnił się pejzaż

Z fałszywych przyjaźni za mną dziś płonie stos

Nie mam czasu na zemstę, chyba że jest nią cisza

Obojętność co mrozi me emocje jak lód

Podzielę się zwycięstwem, którzy zazwyczaj byli przy mnie

Gdy diabły chciały kopać mi grób

Bywaj zdrów, ty i ty, lecz nie wnikaj co u mnie

Dziwnym trafem dopada wtedy mnie jakiś sztos

Na końcu nie ma drzwi, wszyscy skończymy w trumnie

Jestem dumny, że po mnie pozostanie mój głos

Za krzywdy, za blizny odpłacę się podwójnie

Za stres, za tą puchę, za te lata, za tą suszę

Za kłamstwa, za wałki, za zdrady, bo wierzyłem

Paru jeszcze nie spotkałem, nareszcie się zemściłem

Za krzywdy, za blizny odpłacę się podwójnie

Za stres, za tą puchę, za te lata, za tą suszę

Za kłamstwa, za wałki, za zdrady, bo wierzyłem

Paru jeszcze nie spotkałem, nareszcie się zemściłem

Traduzione del brano

Ripagherò il doppio per i torti e le cicatrici

Per lo stress, per questa fuffa, per questi anni, per questa siccità

Per bugie, per rotoli, per tradimenti, perché ho creduto

Non ho ancora incontrato una coppia, finalmente ho avuto la mia vendetta

Ripagherò il doppio per i torti e le cicatrici

Per lo stress, per questa fuffa, per questi anni, per questa siccità

Per bugie, per rotoli, per tradimenti, perché ho creduto

Non ho ancora incontrato una coppia, finalmente ho avuto la mia vendetta

È scritto per perdonare nella Sacra Bibbia

L'alone è spento, sopra la mia testa di iena

Si nutrono, passeranno, questo è più che certo

Le erbacce vengono sradicate affinché cresca ciò che è bello

L'odio è un attimo, mi guardo e non mi piace più

Ride di quelli a cui non frega un cazzo

Scomodo per alcuni, vogliamo la stessa cosa

Ecco com'è la vita con ciò che è qualcosa che non va

Quando qualcuno arriva con qualcuno di nuovo, lo stalking non fa per me

E ancora di più quindi non cerco nuovi amici

Ho i miei provati, in libertà e in cattività

Molti volevano fare del male, estranei, per non inseguire nulla

Al telefono, negli altoparlanti, musica di strada

Mentre scrive, non penso a quello che il pubblico vuole sentire

Immagino sia per questo che non gli piaccio, perché non cambio come gli altri

Esprimo la frase ad alta voce: è a portata di mano, lo capirà quando cagherà

Ripagherò il doppio per i torti e le cicatrici

Per lo stress, per questa fuffa, per questi anni, per questa siccità

Per bugie, per rotoli, per tradimenti, perché ho creduto

Non ho ancora incontrato una coppia, finalmente ho avuto la mia vendetta

Ripagherò il doppio per i torti e le cicatrici

Per lo stress, per questa fuffa, per questi anni, per questa siccità

Per bugie, per rotoli, per tradimenti, perché ho creduto

Non ho ancora incontrato una coppia, finalmente ho avuto la mia vendetta

Gioco con il fuoco, gocciolano gocce d'inchiostro

Ancora una volta, la pioggia sul davanzale suona la sua melodia

Non perdo tempo, ho tempo per la pigrizia

Ho scelto bene per lo più cattive compagnie

Qualcuno ha detto che puzzava così tanto che la nostra gola mordeva ancora

Abbiamo interpretato il ruolo principale, lui era solo una comparsa

Sveglia a mezzogiorno, bistrot per colazione

Una serata con una donna nella vasca da bagno, bei vestiti da indossare

I bisogni crescono con l'età, è il coperchio che gratta tutti

Aiutare i propri cari deve essere succhiato con il latte

Concentrati sui profitti, ma sii umano allo stesso tempo

Nessuno vuole il vecchio alfa, tutti vogliono un omega

Fuori portata, stai circolando in area Schengen

Ti riempi di paura di poter condividere il pane

Cosa succederà domani, non lo sai, vuoi passare al livello successivo

Non arrabbiarti, ma a volte fanculo con una tregua

Ripagherò il doppio per i torti e le cicatrici

Per lo stress, per questa fuffa, per questi anni, per questa siccità

Per bugie, per rotoli, per tradimenti, perché ho creduto

Non ho ancora incontrato una coppia, finalmente ho avuto la mia vendetta

Ripagherò il doppio per i torti e le cicatrici

Per lo stress, per questa fuffa, per questi anni, per questa siccità

Per bugie, per rotoli, per tradimenti, perché ho creduto

Non ho ancora incontrato una coppia, finalmente ho avuto la mia vendetta

Ho osservato a lungo cosa sta succedendo qui

Come un fratello ruba a un fratello, purché ci sia salsa

Ha insegnato negli anni a stare alla larga

La vita stessa ti spezzerà la spina dorsale e il naso

Molte volte ho pensato tra me e me, c'è qualcosa che non va in me qui

Buddy pacche sulle spalle, il destino si confonde

Ho acceso il farmazon e il paesaggio si è illuminato

Un mucchio di false amicizie sta bruciando dietro di me oggi

Non ho tempo per la vendetta, a meno che non sia il silenzio

L'indifferenza che gelava come ghiaccio le mie emozioni

Condividerò la vittoria con coloro che di solito erano al mio fianco

Quando i diavoli volevano scavare la mia tomba

Sii sano, tu e te, ma non sai cosa c'è che non va in me

Stranamente, qualcosa mi colpì allora

Non c'è nessuna porta alla fine, finiremo tutti in una bara

Sono orgoglioso che la mia voce rimarrà dopo di me

Ripagherò il doppio per i torti e le cicatrici

Per lo stress, per questa fuffa, per questi anni, per questa siccità

Per bugie, per rotoli, per tradimenti, perché ho creduto

Non ho ancora incontrato una coppia, finalmente ho avuto la mia vendetta

Ripagherò il doppio per i torti e le cicatrici

Per lo stress, per questa fuffa, per questi anni, per questa siccità

Per bugie, per rotoli, per tradimenti, perché ho creduto

Non ho ancora incontrato una coppia, finalmente ho avuto la mia vendetta

Altre canzoni dell'artista:

1

Znam To

TPS, Kowal, Myszaty • 2015

2

Nie Wierzę

TPS • 2015

3

Cisza

TPS • 2015

5

Ból (Taka Cena)

TPS, EGON • 2015

6

Łatwo, Dużo, Szybko

TPS, Wieszak, Gleksio • 2015

7

Wielokrotnie Karany

TPS, Murzyn • 2015

8

Chemia

TPS, Zazia, Kali • 2015

9

Ciernie

TPS, Niziol • 2015

10

Połączenie Do Ulicy

TPS, Dobo • 2015

11

Lolek Dejavu

TPS, Zabol, Murzyn • 2015

12

Po Co?

TPS, Murzyn, Parol • 2015

13

Kim Ty Jesteś

Dudek P56, TPS • 2020

14

Miejskie Wiadomości

TPS, Kotzi, Dobo • 2017

15

Nie szukaj

TPS, Dudek P56 • 2019

16

Ciężkie czasy

TPS • 2019

17

Nie Mogłem Mieć...

TPS, Dudek P56 • 2018

19

Stare Kino

TPS, Wieszak • 2018

20

Szansa

TPS, Kucharz/Ząbek • 2018

Nuovi testi e traduzioni sul sito:

Oltre 2 milioni di testi

Canzoni in diverse lingue

Traduzioni

Traduzioni di alta qualità in tutte le lingue

Ricerca rapida

Trova i testi che ti servono in pochi secondi